fbpx

Sen „na skróty”. Warto?

Intensywne treningi, częste podróże, presja i stres związany z osiąganiem zakładanych wyników sportowych czy brak odpowiedniej regeneracji,  to tylko część z przyczyn mających bezpośredni wpływ na jakość spania. Szukając „dobrego” snu, w tym przypadku niektórzy także idą na skróty, posiłkując się środkami farmakologicznymi. Część sportowców i osób aktywnych fizycznie pokłada nadzieję w popularnych i raczej bezpiecznych suplementach diety zawierających L-tryptofan lub ekstrakty roślinne ( np. z szyszek chmielu, liści melisy lub krokusa uprawnego), melatoninę czy kwas gamma-aminomasłowy. Inni często na własną ręką posiłkują się tabletkami, których stosowanie bez kontroli lekarza może, a przeważnie powoduje poważne skutki uboczne.

Od pewnego czasu w świecie sportów wydolnościowych wzrasta liczba osób destrukcyjnie przyjmujących środki z grupy niebenzodiazepinowych leków nasennych. Te, przepisane przez lekarza, w ściśle określonych dawkach mogą prowadzić do eliminowania ZDIAGNOZOWANYCH problemów ze snem i co ważne, przeznaczone są do krótkotrwałego leczenia,. Środki takie jak Stilnox, Zolpic lub Zolpidem ułatwiają zasypianie, zapobiegają przedwczesnemu wybudzaniu oraz wydłużają czas snu. Czas ich bezpośredniego działania wynosi około 7-8 godzin, najczęściej bez odczuwalnych negatywnych skutków po przebudzeniu jak ospałość, ociężałość, upośledzenie ruchowe czy problemy z koncentracją.

Remedium? Niestety nie. Przyjmowanie powyższych leków jest wskazane wyłącznie w krótkim okresie czasu (do jednego miesiąca), pod kontrolą lekarza, wyłącznie jako pomoc w wyeliminowaniu przyczyn problemów ze snem. W tym okresie powinno także następować stopniowe wycofywanie się z przyjmowania danego środka farmakologicznego. Niestety właściwości leków (brak zauważalnych skutków ubocznych, oddziaływanie przeciwlękowe) i ich skuteczność powodują u zażywających tendencję do samodzielnego przedłużania stosowania „chemii na sen”.  I tu pojawia się realne niebezpieczeństwo uzależnienia psychicznego i fizycznego, a także naturalnej tolerancji na substancję czynną, co zachęca do przyjmowania jeszcze większej ilości dawek.

Gdy pojawią się późniejsze, niepokojące sygnały sugerujące szkodliwość przyjmowania leku, możemy mówić już o silnym uzależnieniu. Wówczas pojawiają się negatywne skutki świadczące o tym, że ktoś przesadził: wtórna bezsenność (!), zaburzenia pamięci i świadomości, a nawet halucynacje. Z kolei zespół odstawienia leków wiąże się z nieprzyjemnymi objawami, takimi jak zaburzenia nastroju, uporczywa bezsenność, drżenie mięśni, niepokój lub stany lękowe.

Samodzielne próby odstawienia leku, biorąc pod uwagę nieprzyjemne objawy, powodują często powrót do niekontrolowanego stosowania środków z grupy leków niebenzodiazepinowych i pogłębiają destrukcję fizyczną i psychiczną zawodnika.

Aby do tego nie doprowadzić, z założenia należy rozwiązywać przyczyny problemów ze snem. Najczęściej, o ile nie są to powody medyczne, przyczyny są stosunkowo łatwe do usunięcia m.in. poprzez pracę nad sferami wspomnianymi w poprzednich wpisach. Niezależnie, czy ktoś kto ma kłopoty ze snem sięga po z pozoru bezpieczne suplementy diety, czy środki farmakologiczne, WARTO prawidłowo reagować od początku na pojawiające się sygnały i problemy ze snem. Maskowanie przyczyn środkami farmakologicznymi nie spowoduje ich wyeliminowania, a daleko idące skutki uzależnienia skutecznie mogą zaprzepaścić nawet najlepiej zapowiadającą się karierę sportową.

By | 2019-04-10T09:08:15+00:00 10-04-2019|Materace, Sport|Możliwość komentowania Sen „na skróty”. Warto? została wyłączona